Najcenniejsze momenty nie są zaplanowane.
Są w relacjach – w tym, jak na siebie patrzycie, jak się dotykacie, jak jesteście obok.
Fotografuję właśnie to „pomiędzy”.
Bo tam zaczyna się prawdziwa historia.
Historie par, inspiracje oraz wskazówki, które mogą pomóc Wam w planowaniu własnego dnia.
Swoboda jest dla mnie ważniejsza niż idealne ustawienie. Jestem blisko, ale nie w centrum.
Obserwuję to, co subtelne – relacje, gesty, napięcie chwili. I z tego buduję historię.
Tak pracuję na ślubach, podczas sesji rodzinnych i w portretach – z uważnością na człowieka, nie na pozę.
Portret, zdjęcie grupowe, detale? Oczywiście.
Ale to emocje zawsze prowadzą kadr.
Poznań to moja baza, ale pracuję wszędzie tam, gdzie mnie zaprosicie.